Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Marcin trzymal w reku siatke z dwoma karpiami, ktore kupilam przed chwila. Ryby poruszaly sie gwaltownie. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec
|
||
|
Wille KobyłkaPolecamy pokoje 2 os, 190 os.Nocleg: sauna, disco, od plazy 150m, śniadania, balkon, dostep do internetu, tv, lozko dwu osobowe, centrum urody. Krystyna Pacuszka - Borzęcin Duży 755520323 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Usiadla obok mnie.- Mamo! Ja juz nie moge! Nie mam sily... mamo, pomoz mi jakos... tego nie sposob... nie sposob wytrzymac! Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem |
||